Ślub Julii i Łukasza zaprowadził mnie po raz siódmy do parafii św. Floriana i po raz drugi do restauracji Łazienki Chodzieskie. Niezależnie jednak od sentymentów czy przyzwyczajeń, kombinacja pięknej i fotogenicznej Pary i niesamowitej pogody zaowocowała świetnym reportażem, z którego wycinek prezentuję poniżej. Jak widać - nawet straszliwe upały nie są w stanie przeszkodzić w dniu ślubu.

















